sobota, 19 kwietnia 2008

Kulinarnie

No i jak tu zacząć... Po długiej przerwie może warto coś zjeść ?! Nie wydaje mi się, abym był specjalnie uzdolniony w kwestii kulinarnej, no ale tak samo nie jestem specjalnie uzdolniony w takich dziedzinach jak fotografia, robienie wina, projektowanie, pisanie czy lepienie bałwana a przecież to robię z lepszym bądź gorszym skutkiem... Zatem tym razem będzie kulinarnie bo już od dłuższego czasu chciałem polecić pewną stronę, a o teorii okręgów będzie następnym razem. Mam nadzieję, że się nie obrazisz zbytnio.

Na początek strona na która zaglądam regularnie i która uratowała mnie już kilkakrotnie od śmierci głodowej.

www.pesto.art.pl

Choć ostatnia aktualizacja datowana jest na prawie równo rok temu, spis treści nadal działa i warto, naprawdę warto się zainspirować.

Mnie wyszły jakieś takie dziwne przekąski:

Cukinia z fetą i oliwkami - w zasadzie tytuł jest jednocześnie przepisem, hm czyli prawidłowo będzie smażona cukinia z fetą, oliwkami i ziołami, z listkiem bazylii do dekoracji i chlebem z masłem na czarnym talerzu. Dokładnie tak jak widać na zdjęciu.





Druga przekąska niby trochę bardziej skomplikowana. To bakłażan z wkładką. Powstał trochę przez przypadek i nie do końca tak jak trzeba. Miał być przekrojony wzdłuż, ale zaczął się psuć no i nie było innej opcji. Wyszły jakieś takie dziwne studnie które wypełniłem farszem i przysypałem tartym parmezanem. Farsz chyba prosty - cebula, mięso mielone, zioła i pomidory. Jedynie z pomidorami zaszalałem. Najpierw zrobiłem to co mój znajomy uważa za niesmaczne, czyli obrałem je ze skóry. Następnie wydrążyłem pestki. O takich rzeczach mój kolega mógł nie słyszeć, albo nie było okazji skomentować tego przy mnie. (Swoją drogą, ciekawe czy wiesz że to właśnie o Tobie napisałem...). Tak czy inaczej na fotografii prezentuje się to następująco.






Smacznego !

czwartek, 3 kwietnia 2008

No to mnie pokarało...

...doigrałem się jak nic. Przez ten głupi żart na Prima Aprilis nigdzie już chyba nie pojadę. Dobrze że udało mi się odwiedzić "Zamek Sztuki". Fotorelacja poniżej. A ta wiadomość w zasadzie ma za zadanie tylko poinformować, że nigdzie się nie wybieram. Skoro spełniła już swoje zadanie, nie ma sensu dalej jej ciągnąć...

Pozdrawiam tych co poprzednią cudowną wiadomość łyknęli jak pelikan ;-)

wtorek, 1 kwietnia 2008

żegnajcie !

Hura ! Cudowna wiadomość dotarła do mnie na samiutkie zakończenie tego od teraz już wspaniałego dnia ! Udało się ! Dostałem wizę ! Lecę do USA ! Niby wyjazd jest tylko na miesiąc ale kto wie poprzez rozległe kontakty z Rotary możliwe, że uda mi się zaczepić tam na dłużej. Tym samym zostawiam wszystko za sobą i zaczynam życie od nowa. Może wreszcie spełni się mój sen i będę mógł zostać kimś nowym jak Hrabia Gyero-Saski.


(foto by siOla)

farewell !