środa, 6 lutego 2008

Studia studia i po studiach...

Właściwie to dużo się ostatnio dzieje. Najgorsza w tym wszystkim jest pogoda, która z euforii słońca serwuje następnego dnia chandrę szarugi i deszcz w oczy. Wszystko tak dziwne, że aż by się chciało zacytować Tolkiena...

"I amar prestar aen, han mathon ne nen, han mathon ne chae, a han noston ned 'wilith."

A w całym tym chaosie materii zmaterializował się mój dyplom (podyplomowy) ! No poważnie nie spodziewałem się takiej gali. W blasku fleszy i reflektorów z uściskiem dłoni rektorskiej i dyrektorskiej...





No i jak było ? W skali od 1-5 mocna czwórka. Ale nie będę się tu teraz rozwodził na ten temat, bo to nie czas i miejsce. Jako zaległość uzupełniam temat ekspresji materiału. Z poprzedniego ćwiczenia teoretycznego powstały praktyczne modele przedmiotów użytku codziennego. Ja mogę nieskromnie podzielić się tylko fotkami swojej roboty. niestety nie mam autoryzacji na ekspozycję pozostałych prac. (Chociaż jeśli ktokolwiek z uczestników wyrazi zgodę i dostarczy materiał...) Oto jak prezentuje się przetworzona przeze mnie kartka papieru. Idea jest prosta, mebel który można własnoręcznie kształtować. Fotel, szezlong, łóżko, dywan z zagłówkiem, tak to sobie wyobrażam...

Ekspresja Modelu



No i na koniec jeszcze mała niespodzianka. Literalnie symboliczna galeria pokazująca nieskromnie przede wszystkim mnie :D Zdjęcia pochodzą właściwe z jednego, ostatniego dnia bo przecież gdyby nie ostatnia chwila...



0 komentarze: